poniedziałek, 9 maja 2016

Dziedzictwo, Nora Roberts


Oczarowana "Cieniami Nocy" postanowiłam zabrać się za kolejną powieść Nory Roberts, która niestety mniej mnie urzekła. Ponownie nie jest to typowy kryminał, a bardziej sensacja z wątkiem miłosnym. Tym razem autorka stworzyła dwie historie opowiadające o książęcym rodzie de Cordina.


Księżniczka i tajny agent
Pierwsza jest o księżniczce Gabrielli, która uciekła porywaczom, ale w wyniku traumatycznych przeżyć straciła pamięć. Podatna na opinię publiczną jest bezbronna i bardzo zagubiona w świecie intryg i polityki. Dlatego jej ojciec, książę Armand postanawia dla bezpieczeństwa córki zatrudnić byłego policjanta i tajnego agenta- Revee, aby ten był jej prywatnym ochroniarzem.  ???
 
"Nie pamiętała już, dlaczego biegnie. Wiedziała tylko, że nie może się zatrzymać. Jeśli stanie, przegra. To wyścig, w którym są tylko dwie lokaty: pierwsza i ostatnia"
 
Książę i artystka

Druga opowiada o księciu Aleksandrze oraz Eve, których dzieli wszystko. Aleks jest przyszłym następcą tronu, co wymaga od niego bycia nienagannym, natomiast Eve to spontaniczna, kochająca swobodę producentka teatralna. Dopiero sprawa sprzed lat, która zagraża życiu rodziny królewskiej uświadomi tym dwoje, jak ciężko im żyć bez siebie nawzajem.
 
"Z jakiegoś powodu Aleksander postanowił się zabawić; prowadził grę, której reguły znał tylko on. Nie musi iść mu na rękę ani tolerować jego zachowania. [...] Nie zamierzała skakać z radości tylko dlatego, że Aleksander nagle dojrzał w niej świetny materiał na kochankę"

Przyznam się, że miałam wysokie oczekiwania co do tej książki i mimo, że nie sprostała ona moim wymaganiom, to też nie zawiodła się. Całość nie jest zbyt oryginalna, ale też nie miałam wrażenia, że treść jest skądś przekopiowana.  Muszę powiedzieć, że druga historia o wiele bardziej mi się podobała i to pod każdym względem.  Bohaterowie z części "Książę i artystka" są o wiele barwniejsi i wzbudzający większą sympatię. Dialogi oraz fabuła są bardziej interesujące i powodujące więcej emocji (przyznam, że na końcu trochę łez uroniłam). 
 
Czytając "Księżniczkę i tajnego agenta" wiele razy odkładałam książkę na półkę, by następnie po piętnastu minutach znów po nią sięgnąć. Nie było to spowodowanie frustracją, ale raczej znudzeniem. Mimo to cieszę się, że ostatecznie postanowiłam dokończyć ta powieść, bo druga połowa książki jest znacznie lepsza i wynagrodziła mi poprzednią historię. Część opowiadająca o Gabrielli zaciekawiła mnie dopiero pod koniec.
 
Okładka nie jest bardzo oryginalna, ale oddaje klimat całej powieści. Przystępna czcionka oraz marginesy powodują, że książkę czyta się przyjemnie i szybko. Całość niestety psuje mały format powieści, który ciężko się trzyma w ręce.
 
Czytając "Księcia i artystkę" ma się wrażenie, jakby tłumaczenie było zrobione "na odwal". Imię Eve jest w dwóch różnych wersjach: tak jak w oryginale oraz po prostu Ewa. Dodatkowo jest sporo literówek i zdań, które nie mają sensu. Czasem miałam wrażenie jakby zdanie było żywcem przekopiowanie z Google tłumacz. Dlatego książki nie poleciłabym osobom bardzo niecierpliwym.
 
Mimo drobnych wad całą lekturę wspominam przyjemnie i zachęcam do jej przeczytania. 
  
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Harlequin Enterprises
__________________________________________________________
Nora Roberts, Dziedzictwo, stron 511, Wydawnictwo Harlequin Enterprises, 2006
Tłumaczenie:
Magdalena Nagórska
Julita Mirska
 

5 komentarzy:

  1. No to teraz mam dylemat. Cierpliwością nie grzeszę, ale mam ochotę na tę książkę :) Musze to przemyśleć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wielką cierpliwością nie grzeszę, ale jakoś udało mi się przebrnąć przez początek. Ciąg dalszy jest o wiele lepszy, dlatego jeśli wpadnie Ci ta książka w ręce to nie wachaj się i przeczytaj ją, bo warto!

      Usuń
  2. Posiadam chyba jedną książkę Nory Roberts, ale nigdy nie czytałam nic jej autorstwa. Musze się kiedyś zapoznać z jej twórczością :)
    Pozdrawiam!
    SKRYTA KSIĄŻKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że każdy powinien zapoznać się z twórczością tej autorki, ale wybierając książkę o tematyce, która daną osobę zainteresuje. Ja osobiście przeczytałam w jej wydaniu: kryminał, sensację i typowy romans, i każda z książek bardzo mnie zadowoliła (w mniejszym lub wiekszym stopniu). Dlatego polecam rozważenie wybrać swoją pierwszą powieść tej autorki, aby chciało się więcej. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Tyle razy widziałam tę autorkę - czy to w księgarni, czy w antykwariacie, czy w bibliotece - a jeszcze nigdy nie myślałam o niej na poważnie. Może czas to zmienić, jednak z moją górką książek to nie będzie łatwe ;)
    Jeśli chodzi o błędy, o których wspominasz to nie ma szans, odpuszczę sobie lub sięgnę po książkę w oryginalnym języku. Nie potrafię patrzeć na lierówki w fizycznej książce ;-;

    Pozdrawiam,
    Cmentarz Zapomnianych Książek

    OdpowiedzUsuń