SŁODKI DRAŃ, VI KEELAND i PENELOPE WARD


Tytuł oryginału: Cocky Bastard
Autor: Vi Keeland, Penelope Ward
Liczba stron: 293
Tłumaczenie: Edyta Stępkowska
Wydawnictwo: Editio.red
Data wydania: 12 marca 2019


Stacja benzynowa gdzieś na pustkowiu Nebraski nie jest zbyt romantycznym miejscem, zwłaszcza kiedy jesteś w kiepskim humorze. Aubrey była. Znużona wielogodzinną trasą w perspektywie miała jeszcze wiele godzin dalszej jazdy. Uciekała przed swoją przeszłością, chciała ukoić złamane serce i rozpocząć nowe życie w Kalifornii. Chance, zarozumiały przystojniak z Australii, wkurzył ją od pierwszego wejrzenia. Był niesamowicie seksowny, ale do przesady arogancki. Dziewczyna przestałaby o nim myśleć pięć minut po odjechaniu ze stacji, gdyby nie problem z kołem, którego sama nie była w stanie zmienić. Również Chance nie mógł wyruszyć w dalszą podróż — nie umiał poradzić sobie z awarią motocykla. Chcąc nie chcąc, dalej pojechali razem.
Wkrótce Aubrey z zaskoczeniem odkrywa w tym pewnym siebie zarozumialcu najlepszego kompana podróży, jakiego mogłaby sobie wymarzyć. A i Chance wygląda na faceta, który również czuje do dziewczyny coś więcej. Wyprawa wydłuża się do kilku dziwnych, ale cudownych dni. Jest zabawnie, miło, a napięcie między nimi rośnie. Audrey coraz bardziej zakochuje się w przystojnym Australijczyku i wszystko zdaje się zmierzać do szczęśliwego końca, gdy któregoś dnia, zupełnie nieoczekiwanie, Chance znika bez pożegnania..

- Wydawnictwo Editiored

O duecie Vi Keeland i Penelope Ward od dłuższego czasu jest głośno. Nie jestem zwolenniczką powieści pisanych przez wielu autorów. Czytając je odnoszę wrażenie, że różne fragmenty są pisane innym, często niepasującym do siebie stylem. Zdarza się też, że cała historia jest  nielogiczna, niespójna bądź niekonsekwentna. Słodki drań jest pierwszą książką od Vi i Penelope, którą przeczytałam. Zapewniam Was, że w ich przypadku pióro autorek tak bardzo się zgrało, jakby pisała to jedna osoba. 

Wątek podróży to jeden z moich ulubionych. Zawsze chętnie czytam książki, w których jest on zawarty. Autorki świetnie oddały klimat wyprawy samochodem przez Stany, opisując widoki i miasteczka odwiedzane przez bohaterów. Właśnie na tym skupiła się pierwsza część Słodkiego Drania, która podobała mi się bardziej niż druga połowa. Była od niej też lżejsza. Narracja, która prowadzona była tylko przez Aubrey dodatkowo wywoływała aurę tajemniczości wokół Chance. Ten seksowny Australijczyk to według mnie jeden z najfajniej wykreowanych męskich bohaterów, z jakimi spotkałam się w ostatnim czasie. Nie mogę też nie wspomnieć o cudownej kozie, Gulaszu Pixy Esmeraldzie Śnieżce. Bardzo podobał mi się pomysł wplecenia tak uroczego i ciągle mdlejącego zwierzaka. 

Druga część, mimo że podobała mi się mniej, nie ujmuje całości. Nie była jednak już tak przyjemna, w związku z czym czytało mi się ją trochę oporniej. Opiera się ona głównie na próbach Chance odzyskania Aubrey, która momentami mnie irytowała. Podziwiałam ją, co prawda, że nie rzuciła wszystkiego dla mężczyzny, który wcześniej ją zostawił i zranił. Jednak potem zaczęła zwodzić Chance, co bardzo mi się nie podobało.

Słodki drań to romans, który wyróżnia się spośród innych. Fabuła być może nie opiera się na oryginalnym pomyśle, ale nie mogę też powiedzieć, żeby była schematyczna. Vi Keeland i Penelope Ward stworzyły książkę idealną na jeden wieczór, przy której będziecie się zarówno śmiać, jak i wzruszać. Jest to urocza, przepełniona humorem historia o bratnich duszach, które odnalazły się w najmniej oczekiwanym dla siebie momencie. Gorąco polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Editiored


15 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam, żadnego romansu więc chyba po to sięgnę! Zachęciłaś mnie <3

    Buziaczki i zapraszam <3
    https://sleepwithbook.blogspot.com/2019/04/po-co-nam-wojna-skoro-wystarczy-zabrac.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ogólnie się podobała historia :) Patrzę też na nią z przymrużeniem oka, ale ogólnie bardzo lubię twórczość tych autorek. Fajnie piszą razem w duecie :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze nie czytałam książki podwójnego autorstwa. Z ciekawości do fabuły i autorek chętnie sięgnę po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka na jeden wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No powiem że zaciekawiła mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Romanse bardzo rzadko czytam, ale jeśli trafię na tę książkę to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie czekam aż przyjedzie kurier. :D Od razu zaczynam czytanie

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwykle nie czytam romansów, ale czemu nie, na lato może być fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm chętnie przeczytam ją na wakacjach .

    OdpowiedzUsuń
  10. ale ta książka musi być fajna, nie ma opcji, żebym jej nie przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  11. Z wielkim zainteresowaniem ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka bardzo przypadła mi do gustu, czekam na kolejne pozycje od tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.