niedziela, 17 lipca 2016

Dwór Cierni i Róż, Sarah J. Maas




Tytuł: "Dwór cierni i róż" 
Autor: Sarah J. Maas
Liczba stron: 524
Wydawnictwo: 
Uroboros
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński






Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?
źródło: lubimyczytać

Zapewne bardzo dobrze znacie kaca książkowego, po którym niemal każda inna lektura wydaje się nudna i niewarta czytania. Cóż... ja tak właśnie miałam po "Dworze cierni i róż". Mimo, że skończyłam tę książkę prawie trzy tygodnie temu to jestem nią nadal absolutnie oczarowana. Mogę śmiało powiedzieć, że dawno nie czytałam tak dobrej powieści fantasy.
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i przyznam, że bardzo miło je wspominam. Sarah J. Maas ma bardzo przyjemny styl , a jej bohaterowie są niesamowicie wykreowani. Czytając tę książkę miałam wrażenie, jakbym ich doskonale znała. Wiele razy jest mi ciężko zaakceptować głównego bohatera (szczególnie damskiego), jednakże tutaj z żadnym się nie męczyłam. Dodatkowo świat, który wymyśliła autorka jest bardzo dopracowany.
Każdy wątek został w jakiś sposób wyjaśniony (mniejszy lub większy, ze względu na drugą część). Miejscami akcja według mnie zaczyna zbyt zwalniać, ale potem zostaje to wynagrodzone niesamowitym zwrotem akcji lub jakąś długo wyczekiwaną informacją.

Końcówka książki wywołała u mnie wiele sprzecznych emocji. Wydawała mi się najciekawsza, ale duży odstęp czasu pomiędzy pewnymi wydarzeniami sprawiał, że miałam ochotę pominąć ten okres przejściowy. Wielkim plusem jest to, że autorka zakończyła tę część w miarę spokojny sposób.

Historia jest ciekawa oraz dopracowana. Nie znajdziemy tutaj schematów, które są teraz powielane w prawie każdej książce (społeczeństwo podzielone na grupy, mieszkające na ruinach jakiegoś państwa oraz buntownik, który na początku wcale nie zamierzał poprowadzić rebelii). Mimo, że miejscami można znaleźć pewne podobieństwa (siedem krain itp.) to nie rażą one czytelnika.
W natłoku wielu okładek przykuwających uwagę, ta jest tandetna i żadna. Gdybym oceniała tę książkę po okładce, to jestem pewna, że bym jej nie kupiła. Mimo, że w pewien sposób nawiązuje ona do historii, to osobiście stworzyłabym inny projekt. Nie mogę narzekać na pozostałe wykonanie, ponieważ nie zauważyłam żadnych literówek, a kartki nie są białe (co przy wakacyjnym słońcu jest dużym atutem).

Witam!
Bardzo przepraszam, że recenzja ukazała się tak późno. Wydawało mi się, że zdążę dodać ją przed obozem lub w jego trakcie, ale niesamowicie się pomyliłam.  Teraz będę miała trochę więcej czasu, więc posty powinny ukazywać się w miarę regularnie, a ja będę nadrabiać czytanie książek (bo jedna w siedemnaście dni to dość niewiele). Pozdrawiam!
 

7 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo warto przeczytać tę książkę!

      Usuń
    2. Cieszę się, bo warto przeczytać tę książkę!

      Usuń
  2. Jestem ogromną fanką "Szklanego tronu" i bardzo chcę sięgnąć po jakąś inną książkę Sary J. Maas, właśnie po "Dwór cierni i róż" już od dłuższego czasu. Słyszałam opinię, że bardzo często fanom "Szklanego" nie podpada "Dwór" i na odwrót. Mam nadzieję, że ze mną będzie inaczej.
    Pozdrawiam, Nuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam jeszcze "Szklanego tronu", ale czeka on już na swoją kolej. Mam nadzieję, że będzie mi się podobać!

      Usuń
  3. Muszę wreszcie przeczytać! Strasznie mnie kusi ta książka... Mi, w przeciwieństwie do Ciebie, okładka naprawdę się podoba. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie przeczytałam książki też mi się podobała ;) "Dwór cierni i róż" zdecydowanie zasługuje na inną okładkę. Przeczytaj jak najszybciej, bo naprawdę warto!

      Usuń