środa, 3 maja 2017

KRÓL KRUKÓW, MAGGIE STIEFVATER

Tytuł oryginału: The Raven Boys
Autor: Maggie Stiefvater
Seria: The Raven Cycle
Liczba stron: 496
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 19 czerwca 2013
Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...
- Wydawnictwo Uroboros

Do serii o Kruczych Chłopcach byłam sceptycznie nastawiona. Zdania na jej temat są bardzo podzielone- jedni ją kochają, inni okropnie nie lubią. Obawiałam się, że będę należeć do tej drugiej grupy i tylko zmarnuję czas oraz pieniądze. Zazwyczaj tak mam, że kontrowersyjna książka mi się nie podoba. Czy tym razem też tak było?

Dla książek fantasy typowe jest, że na początku autor przedstawia nam bohaterów oraz opisuje ich dotychczasowe losy. "Król kruków" nie różni się pod tym względem. Maggie Stiefvater wprowadza nas do świata, w którym rozgrywa się akcja i robi to bardzo powoli. Nie rzuca jednak czytelnika na głęboką wodę, rozpoczynając powieść od jakichś burzliwych wydarzeń. Nie stara się też wytłumaczyć wszystkiego w jednym rozdziale. Pisarka daje sobie czas, po kolei wprowadzając nowe zagadnienia tak, aby trudno było się w nich pogubić. Niestety momentami robi to aż za wolno. Początek "Króla kruków" okropnie mi się dłużył i czasami miałam ochotę wręcz pominąć parę rozdziałów. Nie mogłam doczekać się zwrotów akcji, o których tak dużo czytałam w różnych recenzjach. Nie potrafiłam się jednak od niej oderwać, ponieważ bardzo chciałam wiedzieć co będzie dalej. I właśnie to sprawiło, że książka mnie wciągnęła. Warto było się chwilę pomęczyć, bo to co się działo w drugiej części książki było niesamowite. Akcja pędziła jak szalona, a nasi bohaterowie co rusz trafiali na nowe poszlaki i przeszkody. Autorka wywołała we mnie lawinę emocji i do końca trzymała w napięciu.  

W "Królu kruków" mamy czterech głównych bohaterów, Blue, Ganseya, Adama i Ronana, których absolutnie pokochałam. Już od pierwszych stron zyskali moją sympatię i to bez wyjątków. Autorka wykreowała barwne postaci, które mimo licznych różnic oraz wielu kłótni tworzą jedną, zgraną paczkę. Jednak na początku powieści miałam problem żeby rozróżnić chłopaków. Pisarka zastosowała ksywki, które odzwierciedlały ich charakter lub wygląd i zupełnie nie mogłam się połapać o kim mowa. Momentami miałam przez to problem, żeby zrozumieć kontekst. Nie jestem pewna, czy jest to wina autorki, czy moja.  

Mimo ciężkiego początku, "Król kruków" bardzo mi się podobał. Jestem ciekawa dalszych losów bohaterów i od czasu, kiedy skończyłam tę książkę cały czas wracam do niej myślami. Na szczęście zamówiłam już wszystkie kolejne części i nie mogę się doczekać, aż je przeczytam.

1 komentarz:

  1. ja podobnie nie mogłam czasami rozróżnić bohaterów w "Naznaczonych Śmiercią"

    "Król kruków" wydaje się ciekawy, kiedyś na pewno sięgnę po ta ksiazke!

    OdpowiedzUsuń