piątek, 14 października 2016

Fobos, Victor Dixen

Tytuł oryginału: "Phobos"
Autor: Victor Dixen 
Seria:"Fobos"tom 1
Liczba stron: 449
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie:Eliza 
Kasprzak-Kozikowska
Moja ocena:3/6













Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu. Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.
źródło: lubimyczytać.pl

"Fobos" to debiut francuskiego pisarza Victor Dixen. Powieść pochłaniałam w zabójczym tempie. Zaczęłam ją późnym wieczorem i tak jak czytałam, tak długo nie mogłam się od niej oderwać. Podkrążone oczy oraz zaledwie trzy godziny snu były warte zarwania nocy. 

Szczerze powiedziawszy nie przepadam za tematyką kosmosu. Dodatkowo pomysł z reality show nie wydawał się oryginalny, ale powielony jak w wielu nowszych książkach. Opis z tyłu okładki odebrałam jak nudny opis, a nie zachętę do przeczytania tej historii. W takim razie co skłoniło mnie do sięgnięcia akurat po tę powieść? Jestem pewna, że ostatecznie bym ją skreśliła, gdyby nie poniższy cytat. Właściwie to nawet nie cały, ale jedno zdanie, które spowodowało, że musiałam dowiedzieć się jaką tajemnicę skrywa główna bohaterka. Jak się później okazało sprawa była o wiele bardziej zawiła...

"Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili..."  

Pełna sceptycyzmu zabrałam się za tą lekturę i zdałam sobie sprawę jak bardzo się co do niej pomyliłam. Reality show, które było główną przyczyną mojego negatywnego nastawienia okazało się  strzałem w dziesiątkę i jednym z atutów "Fobosa". 

Szczególnie zwracam w książkach uwagę na bohaterów i muszę przyznać, że akurat tutaj autor mnie zawiódł. W powieści główną postacią jest Léonor, ale inni momentami są równie ważni. Mimo, że pisarz starał się każdemu wymyślić historię i zainteresowania to ich charakter pozostawiał wiele do życzenia. Czytając "Fobosa" miałam wrażenie, że bohaterowie są płascy i bezbarwni (może poza Léonor), co niezwykle mi przeszkadzało. 

Momentami dało się wyczuć, że pisarz to amator. Znalazłam parę niedociągnięć oraz nieścisłości, które były dość widoczne. Czasami wydawało mi się, że autor nie mając pomysłu na jakiś okres czasu po prostu przeskakiwał go i przechodził do następnego rozdziału. Owszem dodawał krótki opis tego co się działo, ale był on chaotyczny i zazwyczaj banalny.  

Wydawnictwu  natomiast nie można nic zarzucić. Czytelna czcionka i schludne akapity są przyjemne dla oczu i ułatwiają czytanie. Zakładki, które zazwyczaj są nudne i pełne tekstu tutaj zawierały obrazki i krótkie opisy bohaterów. Moim zdaniem mogłaby być ciekawsza okładka, ale ta przynajmniej niczego nie zdradza. 

Podsumowując "Fobosa" mogę powiedzieć, że jest to niewymagająca, ale przyjemna lektura. Czytało mi się ją bardzo fajnie i mimo paru wad będę dobrze ją wspominać. Mam nadzieję doczekać się drugiej części także w Polsce. 

Jak dobrze tutaj wrócić! Niesamowicie stęskniłam się za blogiem i książkami. Spodziewałam się, że w wakacje będę miała trochę więcej czasu, ale było na odwrót. Dlatego miałam nadzieję, że wraz z rozpoczęciem roku wpadnę w standardowy rytm i będę mogła czas spędzać tutaj. Niestety ostatnio miałam bardzo ciężki okres, bo wróciłam z wyjazdu po pierwszej połowie września i m. in. musiałam nadrobić prawie trzy tygodnie szkoły plus nadążyć jeszcze z bieżącym materiałem. Na szczęście na reszcie wyszłam na prostą i mogę zająć się przyjemnościami.
Pozdrawiam cieplutko Jules :) 















5 komentarzy:

  1. Ta książka nadal przede mną, jednak wiele dobrego o niej słyszałam więc pewnie w końcu się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tą książkę i lekko mnie rozczarowała, ale z ciekawości sięgnę po kolejną część :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wysokich oczekiwań nie miałam, więc się nie rozczarowałam. Mogę nawet powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona.

      Usuń
  3. Raczej nie sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fobos to bardzo dziwna książka. Z jednej strony pomysł jest oryginalny i świeży, zachwyciła mnie idea reality show w kosmosie, ale wykonanie mnie zawiodło. Autor zupełnie niepotrzebnie zdradził główną intrygę po kilkudziesięciu stronach, przez co ograbił czytelnika z jakiegokolwiek napięcia, a Leo była tak denerwującą, użalającą się nad sobą postacią, że z trudem znosiłam jej wywody. Mam jednak nadzieję, że w drugiej części autor się poprawi, bo Fobos ma ogromny potencjał, trzeba go tylko wykorzystać.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń