poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Aż po horyzont, Morgan Matson





Tytuł oryginału: "Amy&Roger Epic Detour"
Autor: Morgan Matson
Liczba stron: 451
Wydawnictwo: Jaguar 
Tłumaczenie:Stanisław Kroszczyński
Moja ocena:6/6





Życie Amy Curry dalece odbiega od ideału. Jej ojciec zginął niedawno w wypadku samochodowym. Matka, chcąc na nowo wszystko poukładać, postanawia przeprowadzić się ze słonecznej Kalifornii do Connecticut. Niedługo po zakończeniu roku szkolnego Amy ma do niej dołączyć – przejechać przez niemal cały kraj, by zacząć zupełnie inne życie z dala od miejsca, które kocha i od wypróbowanych przyjaciół.
W długiej, zaplanowanej co do minuty, podróży Amy towarzyszyć ma Roger, syn znajomej rodziców. Dziewczyna nie widziała go od lat i początkowo jest przerażona wizją spędzenia kilku dni w obecności kogoś, kogo ledwie zna… Jednak Amy i Roger szybko znajdują wspólny język i postanawiają zmienić nudną jazdę z miejsca A do miejsca B w szaloną wyprawę po Ameryce – wyprawę, w trakcie której nie tylko przeżyją przygodę i odwiedzą kilka niezwykłych miejsc, ale również odnajdą samych siebie. 
źródło: lubimyczytać.pl 

Przyznam się, że długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Nie pamiętam nawet kiedy znalazła się na mojej półce (chociaż podejrzewam, że dostałam ją gdzieś we wrześniu). Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po nią dopiero teraz, bo okazała się strzałem w dziesiątkę. Idealnie pasuje do wakacyjnego nastroju, zarówno w deszczowe, jak i słoneczne dni. W trakcie lektury zdarzyło mi się niejednokrotnie śmiać oraz płakać. Niesamowite w tej książce były także zamieszczone obrazki, dzięki którym mogliśmy zobaczyć część miejsc, które bohaterowie zwiedzili. 

Podoba  mi się okładka tej książki, jednak uważam, że oryginał jest dużo lepszy. Polska wersja jest mniej słoneczna oraz wesoła, z czym kojarzy mi się ta powieść. Moje serce skradł też amerykański tytuł, który sugeruje charakter oraz nastawienie głównych bohaterów do tej podróży (ang. Epicki objazd Amy oraz Rogera). 


Amy i Roger w czasie swojej podróży spotkali wiele różnych osób. Każda z nich różniła się charakterem oraz zainteresowaniami. Spowodowało to dużą różnorodność i uniemożliwiło monotonność, co można wskazać jako kolejną zaletę tej książki. Widać, że autorka musiała się namęczyć, aby stworzyć tylu wspaniałych bohaterów. Wydaje mi się, że o wiele bardziej polubiłam postacie drugoplanowe, niż pierwszoplanowe, ale nie jest to zarzut. Ciężko było mi zrozumieć Amy w jej żałobie, ponieważ nigdy nie straciłam nikogo tak bliskiego. Muszę dodać także, że nie była ona irytująca w obwinianiu się lub płakaniu, gdy ktoś wspominał o jej ojcu. To samo mogę powiedzieć o Rogerze, który ze swoim złamanym sercem nadal był wesołym i pełnym życia chłopakiem. 

Książka jest pisana z punktu widzenia Amy i można ją trochę porównać do dziennika. Jest napakowana emocjami i przemyśleniami, ale nie do przesady. Morgan Matson pisze bardzo naturalnie oraz swobodnie. Czytelnik nie odczuje, że narratorem tak naprawdę jest trzydziestolatka, a nie młoda dziewczyna z liceum. Nie można powiedzieć, że coś jest naciągane lub nierealne. Po decyzji bohaterów, że pojadą objazdem nie mogłam się oderwać od tej książki. Czytałam ją z zapartym tchem, a ostatni rozdział przekładałam i przekładałam. Bardzo ciężko było mi się rozstać z tą powieścią i jestem pewna, że jeszcze do niej wrócę.  






17 komentarzy:

  1. Kurczę, tak pobieżnie przeleciałam wzrokiem recenzje i mamy strasznie podobny gust czytelniczy, więc zostaję tu na dłużej. Lubię czytać opinie osób, które czytają podobne książki, co ja :)
    Jeżeli chodzi o tą, to nie miałam jeszcze styczności z "Aż po horyzont". Czytałam "Odkąd cię nie ma" tej samej autorki i totalnie się zakochałam, dlatego muszę sięgnąć i po inne powieści spod pióra Matson. Piękną recenzję napisałaś, i to do tego strasznie zachęcającą, dlatego... Amy Curry, nadchodzę!
    Zapraszam na recenzję "Króla kruków"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że zyskałam nowego czytelnika! To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale jeśli mówisz, że warto przeczytać "Odkąd Cię nie ma" to skuszę się. Mam nadzieję, że nie zawiodę Twoich oczekiwań i następna recenzja będzie tak samo dobra lu lepsza! Na pewno zajrzę do Ciebie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem na tak! Strasznie mnie zainteresowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i mam nadzieję, że Tobie również się spodoba!

      Usuń
  4. Czytałam, i również bardzo mi się podobała;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła jak najbardziej trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zaciekawiła mnie Twoja recenzja :) z chęcią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka dla mnie ;)
    http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książki pisane z takiej perspektywy, główny motyw podróży wydaje się być bardzo ciekawy :).
    Pozdrawiam i obserwuje
    http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi, że mnie obserwujesz 😊 Ja też lubię książki pisane z takiej perspektywy, a podróż jest wspaniała! Czułam się jakbym tam była.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Fabuła bardzo mnie ciekawi więc może kiedyś skuszę się na ten tytuł. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka książki niesamowicie przyciąga wzrok, jest taka delikatna i przepełniona tajemnicą.
    Mi zdecydowanie podoba się ta wydana u nas :D

    Co do fabuły - jestem miło zaskoczona. Wchodząc tutaj, myślałam, że to będzie kolejna durnowata historyjka miłosna, a tutaj widzę, że jest ona całkowicie inna. Ma w fabule coś niesamowitego, wyjątkowego. Jeszcze nie spotkałam się z taką książką i dlatego chce ją przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    I przy okazji zapraszam na wydarzenie konkursowe
    https://www.facebook.com/events/1046947058721737/

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka już kiedyś była w moich łapkach, ale nie zaczęłam jej czytać, teraz oczywiście tego żałuję, będę to musiała nadrobić :D
    Pozdrawiam
    dostatniejstrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi interesująco, gdzieś słyszałam o tej autorce, ale nie przypominam sobie skąd ją kojarzę. Natomiast książka jak najbardziej trafia w mój czytelniczy gust! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po twojej recenzji i komentarzach stwierdzam, że to pozycja obowiązkowa dla mnie :)
    PS super blog, obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, ale jakoś do tej pory mi się nie udało. Muszę ją zapisać, to szybciej po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń