sobota, 4 lutego 2017

P.S. I Like You, Kasie West



Tytuł oryginału: P.S. I Like You
Autor: Kasie West
Liczba stron: 392
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 11 stycznia 2017

Co robisz, gdy podczas lekcji chemii w głowie wirują ci zamiast pierwiastków fragmenty ulubionych piosenek? Lily po prostu zapisała wers z ukochanego utworu na ławce. Niczego nie oczekiwała, a jednak następnego dnia zobaczyła, że ktoś dopisał kolejne zdanie. Ktoś, kto najwyraźniej zna tekst tej piosenki. Jak to możliwe, że w tej nudnej szkole ktoś także kocha alternatywne zespoły?Wkrótce ławkowa korespondencja między Lily a tajemniczym miłośnikiem muzyki nabiera tempa. Rozmawiają nie tylko o muzyce, ale i o swoich problemach i stają się sobie coraz bliżsi. Kim jest ta tajemnicza bratnia dusza? 
- Feeria Young

Zazwyczaj powielanie schematów w książce jest dla mnie największą zbrodnią. Czytanie historii, która niczym się nie różni od pozostałych z tego gatunku, jest według mnie po prostu bez sensu. Książki Kasie West są przewidywalne aż do bólu. Czytając opis możemy wyobrazić sobie zarówno ich rozwinięcie, jaki i zakończenie. "P.S. I Like You" nie jest wyjątkiem. Autorka po raz kolejny stawia na nieskomplikowaną historię, mającą przekazać czytelnikowi pewne wartości. Jednak właśnie dzięki tej prostocie odbiorca ma szansę na ich zrozumienie. Lekki styl i niewymagająca fabuła sprawiają, że jest to idealna książka na wieczór- odprężająca i wywołująca uśmiech na twarzy.    

 "Jeśli marzy ci się romantyczny związek z facetem, najpierw musi uznać cię za tajemniczą, potem za intrygującą, a na końcu za zabawną. W tej kolejności. Jeśli odwróci się kolejność, na zawsze pozostanie ci etykietka "kumpela"

Mimo, że książka była przewidywalna, wzbudzała we mnie wiele emocji. Zwłaszcza czekanie na kolejne listy. Wywoływało to u mnie niecierpliwość. Niejednokrotnie miałam nawet ochotę pominąć wszystko, co nimi nie było. Z kolei samo czytanie korespondencji było jak odpakowywanie prezentu- nigdy nie wiedziałam, co w nich znajdę. Bardzo ciekawy był też wątek dotyczący muzyki. Może dlatego, że sama uwielbiam jej słuchać. Mimo, że rozmowy między Lily, a tajemniczym autorem były niezwykle interesujące, za nieudane uważam teksty piosenek pisane przez główną bohaterkę. Były one infantylne. Być może wynika to z tłumaczenia na polski.  

"P.S. I Like You" to pełna ciepła książka, która opowiada o pierwszej miłości, więziach rodzinnych oraz o tym, że nie należy nikogo oceniać po pozorach. Gwarantuję, że spodoba się nie tylko młodszym czytelnikom, ale także tym starszym. 


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.


5 komentarzy:

  1. Jestem właśnie w trakcie czytania, właściwie to kończę i mi się podoba, chociaż rzeczywiście przewidywalność można tu zauważyć. I rozumiem niecierpliwość co do listów, sama najchętniej ich wyczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tej książce, zbiera dobre recenzje. Mogłabym się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie skończyłam ją czytać w weekend :) po prostu jestem zakochana w tej historii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie proste historię tez mają swój urok. Muszę przyznać,że pomysł z korespondencją ławkową bardzo mi się spodobał.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale czytałam dużo recenzji o jej trzech (?) do tej pory wydanych książkach w Polsce i muszę w końcu po którąś sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń